|
piątek, 11 marca 2011
Stojący zając z papierowej wikliny
Kolejna wariacja świąteczna. Wiem, że zdjęcie kiepskiej jakości, ale robione telefonem, gdyż chwilowo brak mi aparatu. Zajączek to koszyczek lub osłonka na doniczkę. tułów i główkę ma wypukłe. zrobiony na bazie kury, którą w necie znajdziecie, a której moją wersję przedstawię już niedługo :) Jak dojdę do ładu z aparatem pokaże go z każdej strony
wtorek, 08 marca 2011
Dzień Kobiet !!!
Dziś nasze święto, więc z tej okazji życzę wszystkim zakręconym robótkowym babkom niezliczonej ilości pomysłów do tworzenia nowych arcydzieł, zapału do pracy i wytrwałości w upiększaniu swiata swoją sztuką. Cieszmy się dzisiejszym dniem :) Ja dziś robię sobie wolne od wszystkiego, no oprócz pracy bo tam muszę iść. Będę odpoczywać. A poniżej kwiatki dedykowane wszystkim paniom, jeden brązowy...
i jeden złoty
poniedziałek, 07 marca 2011
Zajączki dwa...
Karnawał się kończy, a to pierwszy znak, że Wielkanoc tuż tuż :) Czas wiec zacząć przygotowania. Na pierwszy ogień idą zajączki ze wstążeczką. Pomysł zaczerpnięty z internetu
wtorek, 01 lutego 2011
Wiklinowe puzdereczko
a to takie zwykłe puzdereczko z papierowej wikliny, w przerwie między bardziej "wymagającymi" plecionkami... przydaje się na drobiazgi. obecnie trzymam w nim nici do drobnych poprawek krawieckich, które ostatnio wykonuję
niedziela, 30 stycznia 2011
patera żółw z papierowej wikliny
jestem strasznie dumna z mojego zółwika :) wiem, że skromność jest jedną z największych cnót, ale w tym wypadku nie mogę sie powstrzymać. a wykonanie całkiem proste: dwie miski, cztery nogi, ogonek i główka. będzie jeszcze miał ozdobioną skorupkę i pewnie kapelusik.
piątek, 28 stycznia 2011
Osłonka - filiżanka z (oczywiscie) papierowej wikliny :)
dzień kobiet niedaleko, w kwiaciarniach już tulipany, prymulki i inne wiosenne kwiatki, a ja mam dla was wariacje na temat osłonki dla tych właśnie kwiatków. zachęcam do robienia i eksperymentowania z kształtami i kolorami, efekt murowany :)
Po przerwie...
Witam wszystkich w nowym roku :) Po dość długiej nieobecności spowodowanej wieloma czynnikami wracam do mojej twórczości. Pomysłów wiele, wiele robótek czeka już na wykończenie, ale doba jak zawsze za krótka...
sobota, 25 grudnia 2010
wtorek, 14 grudnia 2010
Pudełko świnka z papierowej wikliny
...raz dwa trzy, były sobie świnki trzy... :) kolejne zwierzaczki do kolekcji
piątek, 10 grudnia 2010
Zapracowana
Do wszystkich tych, którzy czekają na kursik plecenia bałwanka z papierowej wikliny: Przepraszam, że tak długo to trwa, ale mam tyle pracy, że ciężko wszystko pogodzić. Praca, porządki świąteczne, zamówienia na ozdoby świąteczne (w tym właśnie najwięcej na bałwanki, a one są pracochłonne), zajmują mi tyle czasu, że zbrakło go na zrobienie zdjęć podczas ich robienia. Ale jutro już sobota, będzie wiecej czasu, wiec obiecuję, że kursik się pojawi. A tu część mojej bałwankowej armii (żeby nie było, że wykręcam sie tylko słowami :)
Świąteczny dzwonek z papierowej wikliny
Po tygodniowej przerwie w końcu znalazłam parę minut na wytworzenie kolejnej świątecznej ozdóbki. Dzwoneczek, podobnie jak jego pierwowzór z szyszek, ma ok. 20 cm. Plotłam go splotem na wianuszek, a ozdobiłam tym, co wpadło mi akurat pod rękę. Robi sie go bardzo szybko. Potrzeba tylko ok. 40 rurek i doniczkę, lub jakieś naczynko na którym będziemy pleść. Potem już wszystko jest zależne od naszej inwencji twórczej. Ja spryskałam dzwonek złotolem i ozdobiłam sztucznym igliwiem i drobiazgami. Polecam do zrobienia osobom, które nie mają za dużo czasu, zwłaszcza teraz przed Świetami, a chcą mieć oryginalne i efektowne ozdoby :)
czwartek, 02 grudnia 2010
Kursik plecenia z papierowej wikliny
Myślę nad wstawieniem kursika plecenia czegoś z mojego bloga. Nie chce po raz kolejny pokazywać jak kręci się rurki, ani jak zrobić koszyczek, bo to znajdziecie bardzo łatwo w googlach. A więc bardzo bardzo ładnie was proszę o wypowiedzenie się na temat, którą robótkę miałabym pokazać od podszewski. a może znajdziecie jakiś nowy świąteczny pomysł na papierową wiklinę, to podejmę się zrobienia :)
Choinka z papierowej wikliny (i nie tylko)
Moje najnowsze dzieło, czyli kolejna wariacja świąteczna :) niby nic nowego, ale jak sie samemu wykona, to ma sie taką satysfakcję że głowa mała... choinkę plecie sie szybciutko, dużo rurek nie trzeba, a możliwości zdobienia jest od groma. mama Ewa oczywiście już taką zrobiła, ale szykuje ostrą kontrę i już za parę dni pochwalę się całkiem nowym pomysłem :) (oczywiście świątecznym) a tu choinka po pleceniu, po malowaniu, i wreszcie po dekorowaniu. inspiracja dekoracji: aniołek z biedronki robiący za czubek :)
środa, 01 grudnia 2010
Mikołaj pudełko z papierowej wikliny
Znowu mama jest do przodu... to jest mikołaj zrobiony na bazie bałwanka, też ze zdejmowaną głową. a mój jest dopiero w fazie malowania... widać po kim mi się udzieliło z robótkami :) oto on (niżej dwa bałwanki - też mamy Ewy):
poniedziałek, 29 listopada 2010
niedziela, 28 listopada 2010
Maszyna do kręcenia rurek!!!
no i stało sie. po długim, bardzo długim czasie, momentami całkiem zdrętwiałymi paluchami od kręcenia rurek z papieru nareszcie się doczekalam. mój szanowny przyszły teściu "Jędruś" wynalazł specjalnie dla mnie maszynę do kręcenia rurek. trzy razy szybciej, przyjemnie i bez bólu, aż chce się siedzieć i kręcić. to, co do tej pory było uciążliwą koniecznoscią stało się przyjemnością. po prostu czuję się jak w niebie :) Słoń z papierowej wikliny
oto moja największa duma. słonik-pudełko ze zdejmowanym kapeluszem z papierowej wikliny to wspólne dzieło mamy Ewy i moje. ma ok. 70 cm wysokości i ok 50 cm średnicy. kosztował nas sporo pracy, ale było warto. na kapeluszu ma nawet pół motylka (oczywiście z wiklinki). zwierzęta to fajna inspiracja plecionkowa. kolejne pomysły już czekają na realizację, szkoda że doba ma tylko 24 godziny :)
sobota, 27 listopada 2010
szyszkowe bombki
tak dla rozluźnienia palców od lecionek wytworzyłam bombki-szyszki. niby nic takiego, a jak cieszy :) inspiracja: szyszki które były prezentem dla drugiej mamuśki Krysi od przesympatycznego pana z Kanady...
piątek, 26 listopada 2010
prośba o komentarze
mimo że blog prowadzę dopiero kilka dni, to widzę, że już kilka osób go odwiedziło, co mnie bardzo cieszy. bardzo proszę o komentowanie moich prac, bo tylko tak dowiem się, czy wam się podobają, czy możnaby coś zmienić, aby je ulepszyć czy wogóle dać sobie spokój (z tym ostatnim żartuje, bo kocham plecionki). będzie mi naprawdę bardzo miło.
czwartek, 25 listopada 2010
świąteczny wianuszek z papierowej wikliny
papierowa wiklina to chyba moja największa pasja w życiu. a przerobiłam już wiele... szydełko, druty, plecionki z siana i brzozy, maskotki, decoupage, szyszki. z papierową wikliną zapoznałam sie troszkę ponad rok temu, ale już zawładnęła prawie całym moim "robótkowym" światem. Zwłaszcza, że daje ona możliwość połączenia wszystkich tych technik razem. wianuszka nauczyłam sie robić z kursu jednej z wizazanek. niech bóg jej w wenie twórczej wynagrodzi, że pokazała jak łatwo i przyjemnie wypleść takie cudo:) ten zrobiłam dzisiaj. moze nie jest bardzo zdobiony wszelakimi świątecznymi dodatkami, ale w prostocie też jest piękno, a po co skręcać rurki i pleść wianuszek, skoro potem się go przykryje kokardkami czy bombkami.
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||